sobota, 21 września 2013

Bobinki na mulinki ;)

Stuk puk...
Dzisiaj, a właściwie wczoraj w nocy skończyłam robić bobinki na mulinki... mam już trochę włóczących się po metalowych pudełeczkach moteczków... Wkrótce będę potrzebowała uporządkowanych moteczków. Przygotowuję się do większego hafciku, nie żeby zaraz jakieś HAEDy wytwarzać, bo jeszcze nie czas jak dla mnie ;) będzie to projekcik na czarnej kanwie i już się boję...a jak na czarnej to na pewno się domyślacie co to będzie...
Moje bobinki na początku zaczęłam tworzyć tradycyjnie. Wycięłam sobie szablonik, taki 4x4cm zaczęłam odrysowywać na kartkach, które pozostały po jakichś wcześniejszych pracach. Jako oszczędna myszka rysowałam szanując każdy kawałek strony(tak rodzice nauczyli), kiedy chciałam szybko powycinać zaczęłam tracić cenne minutki i rogi bobinek zaczęły się leciutko zaginać,więc musiałam bardzo uważać i zmienić taktykę...Pierwsza partia poszła.. Przy drugiej już się poprawiłam i inaczej zaczęłam działać. W ruch poszedł mój metalowy rysik- wygląda jak długopis ale jest calutki z metalu i kilka osób się zawiodło chcąc użyć go jako długopisu. To jest pamiątka- bardzo cenna i nie oddam nikomu... Linijka też metalowa- a jak! Zaznaczałam linie rysikiem wycinałam paseczki, następnie odrysowywałam szablonik, następnie cięłam na kwadraciki i wycinałam każdą z osobna bobinkę. Do okrągłych różków używałam zaokrąglonych małych nożyczek- jakby takie do paznokietków z zaokrąglonymi czubkami :) Poszło szybko, sprawnie...
Nagle usłyszałam od mojego Myszka: po co ci tyle tego? masz tyle tych nitek? nie lepiej potem sobie dorobić? No i moja myśl: Co z oczu to z serca- będzie spokojniej Myszek spać :) a niby po co ja tyle siedzę? jakbym nie miała co robić- najpierw musiałam policzyć mulinki a potem dopiero zabrałam się za wycinanki...Papier twardy, paluszki już zaczynają boleć, to na darmo mam robić?hm...
Działałam dalej... jak już wycięłam wszystkie, pomyślałam, że każdą boninkę udekoruję koroneczką-stempelek silikonowy na bloczku akrylowym i czarny tusz...
Siedzę sobie, robię a Mysz znowu: A skąd masz taki tusz?a skąd taki stempelek, bo nie widziałem takiego... No a jak myślisz Myku- pewnie ze sklepu...hi hi hi...
Ufff.... zakończenie stempelkowania!!! Bobinki na mulinki gotowe ;)
 Bobinki na mulinki
wymiar 4x4 cm
karton (300g/m2) jak do akwarelek
stempelek imitujący koronkę do ozdobienia
sztuk ok.450

Dziękuję za Wasze komentarze, są bardzo milutkie. Oczywiście jak tylko macie uwagi z radością też zostaną przyjęte. Jeśli chodzi o moje projekty wzorów- to jak dla mnie nie jest to aż tak trudna sprawa- gorsze były projekty w szkole,mapki i inne projekty architektoniczne...Kiedy już mogłam korzystać z cada(program komputerowy w większości do projektowania) w pierwszej pracy było o niebo szybciej.... może dlatego takie skomplikowane dla niektórych moje prace są łatwe dla mnie? Za to może czasami moje metody nie są innowacyjne- ale tak się od dziecka uczyłam- samodzielnie, starannie, raz a dobrze....dlatego pewnie myślicie sobie nie raz- czemu ona tak to robi jak można inaczej???hm.... :)


25 komentarzy:

  1. Hihihi, takie linijki to wyciagam dla studentow na zajecia w labie:P Ale sie pobawilas, ale dumna jestes jak paw i bardzo dobrze:) Oby fajnie sie sprawowaly!
    A CADy i ja znam, AutoCad, ChemCAD i MathCAD :) Studia na polibudzie sporo ucza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linijka rewelacja:) Trochę odstresowałam się wycinając sobie bobinki:) Ja jednak ciągle cosik muszę robić:) Na pewno bobinki będą dobrze się sprawować, są dosyć sztywne, jakkolwiek miałoby się to kojarzyć ;)

      Usuń
  2. Podoba mi się ten stempelek, oryginalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stempelki silikonowe kupowałam jakiś czas temu w sklepie dla plastyków...są w takich zestawach i dosyć duży wybór ich jest. A z jakiej firmy- hm... znalazłam:
      Viva Decor Gmbh
      Konzepte&Manufaktur
      www.viva-decor.de
      a ten stempelek z art.nr 4003 018 00
      To tak jakby ktoś chciał sobie kiedyś nabyć :)

      Usuń
  3. Martuniu ja tak nie myślę jak piszesz w ostatnim zdaniu - również w większości mych poczynań jestem samoukiem nawet w haftach nikt mi tego nie pokazywał - a bobinki ?są wspaniałe - dziewczyno ale ty to możesz fabrykę otworzyć 450 sztuk - jestem w szoku - toż to produkcja na dużą skalę pracowita mróweczka jesteś i też tak robię koty z domu - to mysz grasuje czyli ja no wiesz nadrabiam zaległości z tymi Panami naszymi w tym 21 wieku jakoś się dogadać nie zawsze można jakbym swego słyszała - a po co ci to ? oj skarbie dziś znów się rozpisałam kończę - nie zawracam ci głowy - bo teraz musisz nawinąć niteczki - a żmudna to robota ale tobie pójdzie szybka myślę - lubię do ciebie bardzo zaglądać0 bo jesteś taka tajemnicza wspaniałej niedzieli buziaki ślę Maria

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam Twoją pracowitość.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) to chyba nie jest pracowitość to wada fabryczna hi hi hi:)

      Usuń
  5. Super, pracowita i staranna z ciebie kobieta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm...no właśnie nie wiem dlaczego niektórzy mówią staranna...bo i podobnież charakter pisma mam jakiś inny,staranny....Nie do końca wiem co to znaczy-hi hi hi
      Ja po prostu jakoś tak mam....taka sytuacja ;)

      Usuń
  6. No to żeś nawycinała i nastemplowała :) Pokaż jak już sobie ułożysz wszystko w porządeczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażę...jak się z tym uporam- i dokupię pudełka bo w domku znalazłam jedno pasujące-oczywiście od Myka mojego- to takie pudełko co ma do pracy na śrubki i jakieś kabelki, ale na moje bobinki- super pasuje ;)

      Usuń
  7. Pracowita z Ciebie osóbka;) Pięknie udekorowałaś swoje bobinki!
    Pozdrawiam cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Łoł, ale tego nawycinałaś! Też kiedyś robiłam bobinki masowo:)
    Stempelkowa koronka śliczna, tylko gdzie Ty będziesz pisać numerki mulin? Z lewej strony, czy na tej koronce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Numerki mam z tyłu..Jakoś tak mam,że w 80%nawet bym ich nie potrzebowała,to taka przypadłość wzrokowa chyba, ale będą numerki...Już nawet wyszperałam następne pudełko od Myszka...

      Usuń
  9. Hurtowa produkcja:) ale bobinek nigdy dość:)
    proszę o adres na maila haftytiny@o2.pl
    i kolor farby, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. nie mogę znaleźć Twojego maila
    podaję link do kolorów
    http://www.dekoralfashion.pl/produkty/akrylit-w-fashion-collection
    farba 2,5 l fashion by Eva Minge

    OdpowiedzUsuń
  11. oo kurcze ale się napracowałaś!! Podziwiam:) A jeśli masz ochotę na świąteczną bombkę to nie ma problemu. Napisz do mnie maila realizacjamarzen@onet.pl. Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ożesz... fajowy pomysł na te bobinki. I ładne one takie a nie smutne jak te plastikowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wpływ chwili i chęć porzadku w kaciku:)

      Usuń
  13. Super pomysł na ozdobienie bobinek. Trochę romantyzmu w nitkach :)

    OdpowiedzUsuń