Stuk puk...
Cieszę się, że wracam i mogę cosik napisać... chyba ze wszystkimi wrześniowymi wyzwaniami się wyrobiłam, dlatego zaczynam od karteczki.
Dzisiaj pokażę Wam jaką karteczkę zrobiłam dla Agnieszki:) Tematem wrześniowej wymianki karteczkowej organizowanej w Misiowym Zakątku
TU była szkoła- nauka...
Nie musiałam za długo zastanawiać się co powinno znaleźć się na karteczce, Mysia w pierwszej klasie- wiedziałam od razu- będzie tablica... taka jak dawniej w szkole czarna do pisania kolorowymi kredami:)(teraz w sali mają tylko kawałek "starej tablicy" a dominująca jest biała magnetyczna). W ostatnim czasie takie tablicowe ściany stały się bardzo popularne w naszych domach. Możemy wybierać sobie nie tylko standardowy czarny czy zielony kolor, ale są farby fioletowe, soczyste zielone, niebieskie i wbrew pozorom-bardzo dobrze nawet na takich kolorach widać napisy. Ach i do takich ścian pamiętamy o innej kredzie niż ta podwórkowa- nie sypie się wszędzie i nie brudzi podłogi:)
Do rzeczy- tablica już jest- teraz dalej.
Hafcik musiał się pojawić, bo jakby inaczej:) Kolorowe kredki wskoczyły na aidę a potem na karteczkę.
Na tablicy takie małe maziaje i karteczka gotowa. Powiem bardzo nieskromnie, że takie karteczki powędrują do pań nauczycielek:) Troszeczkę zmodyfikowane, ale z taką koncepcją!
Nie zanudzam dłużej tylko pokazuję.